Zakon Templariuszy


Fratres Militiae Templi, Pauperes Commilitones Ardei Templique Monte Cassini

Symbol Zakonu: Czerwony krzyż na białym tle.

Historia powstania i działalności

Zakon Templariuszy został założony w 99 lat po kataklizmie. Uważa się, że miejscem jego powstania był Ritterburg, gdzie zapoczątkowano ideę rycerstwa. Pierwotnym celem zakonników była ochrona świątyń, stąd wzięła się ich nazwa. Szybko jednak zostali oni obrońcami południowych rubieży i ich zadaniem stało się także zapewnianie bezpieczeństwa podróżnym przemierzającym tereny przygraniczne. Zakon jest pierwszym i jak wielu uważa ostatnim murem dzielącym ocalałe ludy europejskie od dzikich Maurów zamieszkującym ziemie południowe. Pierwszym Wielkim Mistrzem Zakonu Templariuszy był Adalbert Le Croix zwany Świątobliwym. To za jego czasów zakon odniósł pierwsze zwycięstwa nad Maurami. Każdy z późniejszych Mistrzów kontynuował politykę Adalberta. To dzięki Rycerzom Świątyni Maurowie zaprzestali w końcu częstych najazdów na ziemie północne.
Za rządów obecnego Wielkiego Mistrza Gotarda de Bussey nie miała miejsca ani jedna wyprawa łupieżcza.
W roku 1160 pod Brienną (nieistniejącą już dziś wioską) odbyła się największa i najkrwawsza dotychczas bitwa z Maurami, którzy zdecydowali się uderzyć potężną siłą na północ. Wojskiem zakonnym dowodził wówczas osobiście Mistrz Edgar z Woodborrow, pierwszy i dotychczas jedyny Bryt jakiemu udało się dojść do tak wysokiego stanowiska w zakonie. Walka trwała ponad 10 godzin, zginęło wielu rycerzy, wojowników, mieszczan, chłopów. Z pola nie uszedł żywy ani jeden Maur. Zakon odegrał wówczas kluczową rolę i tylko dzięki postawie Templariuszy, którzy nie cofnęli się ani o krok z zajmowanych pozycji, a później ruszyli do kontrataku, bitwa została wygrana. Następnego dnia Edgar miał powiedzieć: "Ta bitwa na zawsze pozostanie w pamięci i naszej i naszego wroga. Prawdziwa wiara zwyciężyła ale koszt zwycięstwa był ogromny." Skutki tego wydarzenia i strat odczuwalne są do dziś, mówi się o tym z dumą i żalem.
Powiada się, że Templariusze są ludźmi bez skazy. Wszędzie gdzie się pojawią wzbudzają szacunek i podziw. Każdy młody frankijski chłopiec marzy by pewnego dnia wdziać białą tunikę z czerwonym krzyżem i ruszyć na południe by bronić wiary i nadziei. To właśnie z rycerstwa Franków rekrutuje się większa część Templariuszy i to oni stanowią trzon zakonu.
Podobno droga do zostania zakonnikiem jest niezwykle trudna, a rycerzem może zostać tylko człowiek o czystej duszy i prawym sercu. Nie istnieją żadne zapiski dotyczące sprawdzianu wiary i umiejętności jakie musi posiadać kandydat.
Od rycerzy wymaga się bezwzględnego i bezwarunkowego oddania i posłuszeństwa. Struktura zakonu bardzo przypomina wojsko i działa w ten sam sposób.

Reguła zakonu i doktryna

Zakonnicy nie tylko rozwijają się duchowo, ale przede wszystkim fizycznie, by poprzez pracę nad sobą i swoim ciałem stać się doskonałym narzędziem do walki z każdym kto nastaje na życie wiernych.
Z biegiem lat zakon stał się znacząca siłą militarną w Cesarstwie. Nawet skorzy do bijatyk Normanowie trzy razy się zastanawiają zanim postanowią zmierzyć się z którymś z braci.
W początkowym okresie, gdy zakon jeszcze raczkował doszło do kilku większych i mniejszych starć pomiędzy Templariuszami i Normanami, na których czele zawsze stawali niezłomni berserkerzy. Walki zawsze były wyrównane i nie można określić jasno kto wychodził z nich zwycięsko. Od tego czasu obie strony odnoszą się do siebie z należytym szacunkiem.
Jako jedna z najsilniejszych organizacji, albo i najsilniejszą jak mawia wielu, Zakon Templariuszy sprawuje też nadzór nad bankowością. Początkowo w ich komandoriach przechowywano jedynie depozyty rycerstwa, z biegiem lat jednak działalność rozszerzono także na mieszczan i prosty lud. Oprócz strzeżenia południowych granic i trzymania pieczy nad depozytami, zakon stoi także na straży traktów pomiędzy swoimi komandoriami. Utarło się już przysłowie: Bezpiecznie jak na trakcie Templariuszy.
Na czele zakonu stoi Wielki Mistrz. Podczas bitew wojskiem dowodzi Wielki Marszałek. Kapitułę zakonu dopełniają: Wielki Seneszal, Wielki Komtur oraz dwóch Komandorów.
Rycerze nie angażują się w wewnętrzne sprawy osad i miast. Ich zadaniem jest ochrona traktów, granic i depozytów ludności. Reguła zabrania im zawierania małżeństw i życia w grzechu. Podobno każdy, kto zostaje przyłapany na czynach lubieżnych zostaje wysłany do najdalej na południe wysuniętej placówki w celu odpokutowania grzechów w ogniu walki, w imieniu wiary. Bardzo niewielu wróciło żywych z takiej pokuty.
Zakonnikom zabrania się jakiegokolwiek nękania ludności. Każdy jednak ma obowiązek przenocować i nakarmić rycerza, który zawita w jego progi.
Przed wstąpieniem do zakonu Templariusze składają śluby ubóstwa, czystości, posłuszeństwa i walki za wiarę.

Autor: Cyberpuncur