|
|
Szkolnictwo
Wielki Kataklizm doprowadził na krawędź zagłady nie tylko narody, ale także dorobek kulturalny wszystkich nacji. Dotychczasowe próby stworzenia szkół i systemów nauczania, jakie wypracowały światłe persony, przepadły bezpowrotnie w wyniku ogromu zniszczeń roku tysięcznego. Większość ludów powróciło do instynktownego kierowania się w sztuce przetrwania na morzu ognia i chaosu, dlatego tylko nieliczni starali się ocalić dorobek kulturalny i naukowy. Jedynie najstarsi i najwybitniejsi myśliciele i filozofowie, którzy nie ulegli presji prymitywnych odruchów walki o nowe ziemie, jak przez mgłę pamiętali dawne ideały i światopoglądy czasów starożytnych.
Niestety współcześni władcy starają się jak najpełniej zapomnieć o czarnych kartach historii starego świata, dlatego aby wychować nowe pokolenia na wykształcone i świadome swego przeznaczenia, zakładają nowe szkoły i tworzą zupełnie oddzielne systemy edukacji, odcinające się od znanych dotychczas poglądów.
W roku 190 dochodzi do wielkiego zjazdu w Ritterburgu trzech najpotężniejszych wówczas politycznie osobistości Nowej Europy – Wielkiego Władcy Nowego Świętego Cesarstwa Rzymskiego Albrechta I Habsburga, VI Diuka Angusa Mac Dougana zwanego Surowym oraz w roli gospodarza samego Johanna von Meissner Habsburga. Celem wizyty była misja dyplomatyczna i poznanie nowo ogłoszonego władcy Brytów, a jednym z poruszonych tematów - upadek intelektualny i ciemnota nie tylko wśród pospolitego społeczeństwa, ale również wśród szlachty. Albrecht I Habsburg zasugerował, aby prężnie rozwijające się cesarstwo, które swoimi wpływami objęło już tereny prawie całego cywilizowanego kontynentu, wprowadziło obowiązkowe wśród wysoko urodzonych osobistości nauczanie najważniejszych zagadnień życia. Jako głównego patrona całego przedsięwzięcia obrano Johanna von Meissner Habsburga, który dzierżył dziedzictwo pierwszych szkół, jakie niegdyś przed Kataklizmem zakładał i fundował sam Karol Wielki. Tego samego roku najwybitniejsi doradcy władcy Franków sporządzili, ukończyli i wprowadzili w życie pierwsze kroki reformy szkolnictwa. Na uczczenie świetności Świętego Cesarstwa nowy i jedyny wówczas system szkolnictwa w Europie nazwano szkolnictwem cesarskim.
Mimo iż pomysł był wielce wspaniałomyślny i przychylny społeczeństwu, jedna nacja wyjątkowo niesmacznie poczuła się w stosunku do nowych reform – Słowianie. Przedstawiciele słowiańskiego ludu nie otrzymali zaproszenia do udziału w tym wielkim przedsięwzięciu i w fakcie owym doszukiwali się uprzedzeń i kpin.
W odpowiedzi, ówczesny kniaź słowiański Przemysł I wraz z pomocą swojego syna Mieszka (późniejszego Mieszka II Jawora) rozpoczął prace nad własnym systemem edukacji, który stanowiłby opozycję wobec szkolnictwa zachodniego. Rodzina książęca doszła do porozumienia z ówczesnym nowym przeorem Zakonu Dobrytów – Ojcem Mikołajem. Przy wspólnej pracy i zaangażowaniu po kilku latach, w roku 200 powstał projekt szkolnictwa klasztornego zwanego również zakonnym lub mylnie kościelnym, w którym najwybitniejsze jednostki Dobrych Braci rozpoczęły kształcenie umysłów i ducha nie tylko wśród najbogatszych i szlachty, jak to przeważało w szkolnictwie cesarskim, ale zwłaszcza wśród średnio zamożnego mieszczaństwa.
Szkolnictwo cesarskie
Szkolnictwo cesarskie do dnia dzisiejszego doczekało się jedynie jednego, ale dużego i prężnie rozwijającego się uniwersytetu w Nowym Rzymie, który ma swą siedzibę w obrębie zamku cesarskiego, na jego niższych poziomach. Jest to nieprzeciętna placówka, która skupia nie tylko młodzież dworską i wysoko postawioną, ale również w wyniku ostatnich reform - dzieci mieszczan, które wykazują nieprzeciętne zdolności i talenty naukowe bądź artystyczne. Szkolnictwo to oferuje bardzo wszechstronną edukację w zakresie rozwoju kulturalnego, artystycznego, filologicznego, a także nauk ścisłych.

W skład kadry nauczycielskiej uczelni wchodzą nadrektor, nauczyciele przewodni oraz nauczyciele asystenci. Nadrektor jest osobą sprawującą kontrolę nad całym szkolnictwem cesarskim, posiadającą władzę ustanawiania oraz wprowadzania zmian i reform nauczania w całym Cesarstwie. Osobiście nie jest on związany z wykładami i lekcjami na uniwersytecie. Na dzień dzisiejszy funkcję nadrektora sprawuje Travius Rotenfor. Pełni on swoją funkcję od samego początku istnienia systemu edukacji w cywilizowanym świecie, czyli od roku 190. Oddany całym sercem edukacji, stał się fanatycznym i gorliwym reformatorem. Jego największym marzeniem jest połączenie szkolnictwa cesarskiego i klasztornego pod swoim przywództwem, na co zgody nie chce wyrazić Wielebny Ojciec Mikołaj - głowa szkolnictwa klasztornego, który uważa, że szkolnictwo cesarskie jest zbyt dalekie od nauk religijnych oraz za bardzo niedostępne dla młodzieży z biedniejszych domów. Nauki religijne w szkolnictwie cesarskim stanowią dość kontrowersyjną kwestię. Mimo iż Travius Rotenfor jest bliskim przyjacielem Szafarza Kodexu Ottona I, nie w pełni akceptuje on czysto etyczno-moralny blok zajęć w swym szkolnictwie, co stanowi kość niezgody pomiędzy nimi. Otton I zaczął więc swoją uwagę skupiać coraz bardziej na Zakonie Dobrytów, którzy swoje lekcje i wykłady opierają przede wszystkim na mądrościach i prawach Ardeizmu.
Travius w skład nauczycieli przewodnich powołał największe znakomitości Cesarstwa – Pana Martella, Kormiusa Mankali oraz Laurego Alfraina. Pan Martell, a właściwie Siedor Wiederlorn, to znany i podziwiany w całym Cesarstwie aktor i znawca teatru. Nie bez przyczyny został on poproszony o przystąpienie do szeregów kadry nauczycielskiej na uniwersytecie. Dzięki niemu szkolnictwo cesarskie zyskało na prestiżu i poszerzyło horyzonty nauczanych dyscyplin. Pan Martell naucza sztuki scenicznej, kształcenia słuchu, kulturoznawstwa, choreografii i scenografii. Wykłada również bardzo kontrowersyjny przedmiot – sztuka blefowania i manipulacji, którego wykłady uzasadnia słowami „Czym jest aktorstwo bez grania? A czym jest muzyka pozbawiona melodii i rytmu?”. Poza nauczaniem Pan Martell prowadzi teatr w Nowym Rzymie, gdzie sam również grywa. Poza tym do swych przedstawień angażuje najlepszych studentów uczelni, którzy pod jego opieką rozwijają się i niejednokrotnie stają źródłem dworskiej rozrywki i sztuki. Sama osoba Pana Martella jest dosyć skrajnie odbierana przez społeczeństwo. Postrzegany jako postać zbytnio kontrowersyjna, ironizująca sprawy polityki, nieraz szydząca z władzy świeckiej i drwiąca z niektórych zasad i porządków. Dzięki wysokiemu stanowisku często przymyka się oczy na jego występki. Z drugiej strony jest on szanowanym za swoje umiejętności, zdolności i wiedzę. Ma więc zarówno rzesze zwolenników jak i przeciwników, a przez samych uczniów odbierany jest zawsze z szacunkiem i podziwem.
Drugą wielką postacią uniwersyteckiej kadry nauczycielskiej jest Kormius Mankali - znany w całym Nowym Rzymie bibliotekarz i skryba, o którym mawia się, że przeczytał wszystko, co kiedykolwiek napisano (co oczywiście jest przesadnym komplementem). Mankali prowadzi lekcje kulturoznawstwa, tradycji i obyczajowości, historii, prawa i polityki, języków, filozofii świata, logiki, metafizyki, retoryki, poetyki, piśmiennictwa i kartografii. Na ogół całe dnie spędza na wykładach, a po nocach, w chwilach wolnych od snu, studiuje nowe księgi i pisma sprowadzone do Nowego Rzymu z terenów Cesarstwa. Nikt nie poświęca tyle czasu na uczelni lekcjom i wykładom, co on. Dla uczniów stanowi prawdziwy autorytet, wzbudzając wśród nich fascynację wszechstronnością swej wiedzy oraz doświadczeniem podróżnika, które zdobył za młodu, podróżując z kupiecką karawaną. Cena jaką zapłacił, by osiągnąć to wszystko okazała się jednak wysoką - nigdy nie udało mu się założyć rodziny ani poznać smaku prawdziwej przyjaźni. Nikt nie budzi tyle dobrych skojarzeń i ciepłych uczuć, co osoba tego przyjaznego staruszka.
Zupełnie niepodobny do niego jest ostatni z nauczycieli przewodnich – Laury Alfrain - znany i kontrowersyjny artysta oraz znawca fauny i flory. Na uniwersytecie w Nowym Rzymie naucza zdolności muzycznych, malarskich, rzeźbiarskich, a także takich przedmiotów jak przyrodoznawstwo, medycyna czy znajomość kamieni szlachetnych. Laury jest osobą bardzo sprzeczną samą w sobie – awanturniczy i spokojny, niezwykle uprzejmy i arogancki, czarujący i szyderczy, a wszystko w zależności od sytuacji i ... ilości wypitego alkoholu.
Swój charakter kształtował przez lata jako wędrowny bard i stały bywalec karczm. Odkąd pracuje na uniwersytecie w Nowym Rzymie, został przymuszony do powagi, opanowania, roztropności i trzeźwości. Poza wykładami niekontrolowany przez innych pracowników i podopiecznych uczelni, nie stroni od trunków, sprośnych żartów, kobiet i bijatyk. Dzięki sprytowi i przebiegłości nie został jeszcze nigdy przyłapany na swoim lekkodusznym i beztroskim trybie życia, nie na terenie uczelni. Przez społeczeństwo znające go tylko jako nauczyciela jest doceniany za wrażliwość oraz bardzo liryczne podejście do artyzmu i świata natury. Jego sentymentalne i artystyczne nastroje udzielają się uczniom, wychowując ich na bardzo utalentowanych i wrażliwych pieśniarzy, malarzy i gawędziarzy.
Każdy z nauczycieli przewodnich wybiera kilku swoich najlepszych absolwentów, których następnie czyni nauczycielami asystentami. Mają oni za zadanie zastąpić nauczyciela przewodniego w razie nieobecności na wykładach lub niemożności prowadzenia wykładów z innych przyczyn. W chwilach wolnych od wykładów pomagają nauczycielom przewodnim w przygotowaniach do następnych zajęć lub udzielają się aktywnie w pracowniach uniwersyteckich. Wyręczają również swych przełożonych w wielu innych zadaniach, jak na przykład dostarczanie ważnych dokumentów w konkretne miejsca lub dbanie o porządek na terenie uczelni.
Szkolnictwo klasztorne
Szkolnictwo klasztorne jest w pełni kontrolowane i prowadzone przez męski zakon Dobrych Braci. Współcześni myśliciele i kronikarze opisują ten zakon jako zakon waleczny, toczący bój o religijną świadomość społeczeństwa. Tak, jak Flamiści i Templariusze wojują z pogaństwem i światem zewnętrznym, tak Dobryci walczą o wiarę wewnątrz kościoła ardeistycznego, powszechnym zjawiskiem jest bowiem upadek moralny ludzi, którzy pozornie deklarują się wyznawcami Ardeizmu. Wobec tego faktu głowa kościoła bardzo wiele nadziei pokłada w słowiańskim zakonie. Z dniem rozpoczęcia swojej działalności, szkoły klasztorne zaczęły skupiać uwagę na naukach religijnych i etycznych wśród mieszczan i dworu. Z czasem dostrzeżono, że nie jest to jedyny problem i luka w edukacji. Zaczęto więc prowadzić lekcje tak zwanych nauk pożytecznych i codziennych, w których kształcona młodzież poznaje techniki kulinarne, sztuki ogrodnicze, a nawet nauczana jest empatii z naturą. Do dnia dzisiejszego szkolnictwo klasztorne ogarnęło swymi wykładami nauki religijne, etyczne i metafizyczne, a także te przedmioty, które oficjalnie nie są uważane za naukę, a które Dobrzy Bracia uznają za podstawę życia człowieka szlachetnego i cnotliwego.

Opiekunem i patronem całej placówki, która ma swą siedzibę w obrębie opactwa w Niwiołach, jest sam Wielebny Ojciec Mikołaj. Fakt ten stanowi innowację w systemie szkolnictwa klasztornego, gdyż dotychczas uczelnię prowadził zawsze ktoś z najbliższych opatowi, ale nie on sam. Do roku 219 szkolnictwu przewodził brat Jerzy. Nowy przeor przejął od niego tę funkcję z kilku ważnych dla siebie powodów. Między innymi uważał, że szkolnictwo jest priorytetową sprawą dla całego kościoła w cesarstwie, dlatego sama osoba opata musi mieć pełną kontrolę i poświęcać znaczną część swej uwagi tej działalności. Obok Ojca Mikołaja w skład nauczycieli wchodzą: brat Maurycy i brat Jeremi. Pierwszy z nich naucza technik kucharskich, sztuk ogrodniczych, sposobów chowu zwierząt, rodzajów upraw, praw przyrody i zielarstwa. Do jego szczególnych atutów obok gotowania należą wykłady z wyrobu nalewek, konfitur oraz znajomość przypraw. W zakresie chowu bydła brat Maurycy zwraca szczególną uwagę na to, że każde zwierze zawiera w sobie pierwiastki ludzkie, jak uczucia, myślenie, a także wierność i oddanie, dlatego zwierzęta są obdarzane przez niego szczególną opieką, gdyż, jak sam twierdzi, tkwią w nich dusze ludzi, którzy je kochają. Również rośliny i kwiaty uważa za dar samego Praojca, który poprzez nie i ich właściwości daje nam siłę, krzepkość, zdrowie, witalność i jasność umysłu.
Brat Jeremi z kolei zajmuje się sprawami kulturowo-obyczajowymi. Na co dzień naucza piśmiennictwa, literatury, retoryki, podstaw ekonomii, geografii, historii i tradycji. Wybrane i szczególnie utalentowane grona swoich uczniów zaszczyca wykładami z językoznawstwa, polityki i prawa. Jest to człowiek poważny, surowy i wymagający, ale przez to także szanowany i respektowany. Poprzez skrupulatną dyscyplinę pomaga każdemu dobrze przygotować się do trudności dnia codziennego. Jego nieugięta postawa wobec świata często udziela się podopiecznym, dając im solidne poczucie wartości oraz realistyczne i trzeźwe spojrzenie na sprawy tego świata. Nieraz powiada się żartobliwie, że gdyby władcy tego świata uczyli się wytrwałości, sumienności i zdecydowania u brata Jeremiego, Cesarstwo byłoby dziś dziesięć razy silniejsze, potężniejsze i bardziej rozwinięte, aniżeli jest. Najważniejszą postacią całego szkolnictwa jest jednak sam naczelny nauczyciel - Ojciec Mikołaj. Wykłada on podstawę wiedzy o Kodexie, etykę, nauki moralistyczno-refleksyjne, historię świętą oraz co najważniejsze – wygłasza listy i czytania wielebne, które zgodnie z nauką Ardeizmu krzewią fundamenty wartości i cnót ludzkich. Na jego barkach spoczywa więc najtrudniejsze z zadań. Toczy walkę z ciemnotą i niezrozumieniem wśród cywilizowanych i pozornie wiernych ludzi, sprowadza ich myślenie na właściwy tor, chroni przed błędną interpretacją praw i zasad Kodexu. Często również czyta historie ludzi świętych, zacnych i przykładnych, aby na ich wzorze budować charakter i szlachetność swoich uczniów.
Każdy z nauczycieli ma poza tym jednego lub dwóch prymusów, czyli najlepszych i najbardziej uzdolnionych ze swych uczniów, którzy na czas nieobecności zastępują nauczyciela w jego obowiązkach. Na dzień dzisiejszy Ojciec Mikołaj planuje przygotować nowe rozporządzenie, na mocy którego każdy nauczyciel wybierze jednego z prymusów, by ten wyruszył z Niwioł do określonego miasta w Cesarstwie i tam rozpoczął misję rozpowszechniania nauk prowadzonych przez Dobrytów. W taki sposób Wielebny chce rozpowszechnić ideę oświecenia wśród wszystkich ludów w Cesarstwie, niezależnie od ich majętności i pochodzenia.
Autor: Redrack
Korekta: Kaedlin

