|
|
Geneza
Rok 1000 pogrążył kontynent w ciemnościach i chaosie. Krzyki przerażonej ludności ginęły pośród huku grzmotów i walących się górskich grani. Burze piaskowe omiotły krainy, morza wystąpiły z brzegów, a ziejąca ogniem ziemia ustępowała pod stopami nieszczęsnych mieszkańców miast wchłaniając budynki, warownie oraz setki ludzkich istnień.
Po dziesięciu dniach Apokalipsy na ziemi zaległa martwa cisza, a nad powierzchnią zoranej kataklizmem krainy zaległy duszące, mgliste opary. Słońce podniosło się na szczyt nieba. Mgły i popiół opadły ukazując ocalałym ziemie obcą, jałową i kryjącą w sobie nieznane dotąd niebezpieczeństwo.
Ci, którym dane było przeżyć dni apokalipsy stanęli naraz na grobie własnych cywilizacji, opłakując utratę bliskich i wszystkiego co posiadali. Przestały istnieć jakiekolwiek granice prawa, czy własności. Ocalałe strzępy ludzkich społeczeństw popadały w szaleństwo, walcząc o przetrwanie w świecie, gdzie jednostka została pozostawiona sama sobie. Jedynym prawem było prawo pięści, jedyną zaś motywacją instynkt.
Podczas, gdy rozproszona ludzkość formowała się spontanicznie w zbiorowiska odpowiadające istniejącym niegdyś nacjom, w zaciszu ruin wielkiej klasztornej biblioteki jeden człowiek tkwił dzień i noc nad kartami pożółkłego pergaminu. Najstarsze podania traktujące o pierwszych latach po apokalipsie głoszą, że mężczyzna ów nie jadł i nie pił lecz z twarzą rozświetloną mądrością dziejów karmił się Słowem Przodków ryjąc je w swoim sercu oraz na kamiennych płytach powalonych ścian biblioteki. Odziany w purpurę, otulony płaszczem siwych włosów lecz z oczami płonącymi natchnionym światłem Szafarz Proroctwa stanął na progu zawalonej biblioteki w klasztorze Monte Cassino by wyrzec historyczne słowa:
Dzieci Świata! Dzisiaj wychodzę do was by wam oznajmić, że nie jesteście sierotami lecz dziedzicami. Duch waszych Przodków niech wam przypomni kim jesteście... o zbłąkani! Oto dziedzictwo wasze.
Przez dziesięciolecia słowa Proroctwa poniesiono w różne zakątki kontynentu, głosząc odbudowę cywilizacji dawnych wartości i praw. Cześć z jaką przyjęto słowa Szafarza wśród ostatków ludu Franków sprawiły, że to właśnie Frankowie stali się pierwszymi i najgorliwszymi piewcami nauk Kodexu.
Nauka zjednoczenia i wspólnej walki z siłami ciemności jaka wypływała z Kodexu stała się wiele lat później podstawą do wyniesienia najpierwszego ze śmiertelnych na piedestał władzy. Za wskazaniami Przodków Szafarz Kodexu ustanowił władcę wszystkich potomków ludzkich nadając mu z woli Ducha Przodków i Praojca prawo do własności wszelkich ziem, które odsłonił kataklizm. Namaszczenia dokonano na jednej z wysp, z dala od dzikich i nieprzyjaznych krain pokrywających kontynent. Tam też wzniesiono stolicę, Nowy Rzym, której świetność równać się miała przymiotom dawnej stolicy Europy.
Po stuleciach dwóch od dnia Apokalipsy ziściły się wizje spisane przez Szafarza Proroctwa na kamiennych tablicach. Nacje Europy zjednoczone pod berłem cesarza Nowego Świętego Cesarstwa Rzymskiego i słowem Kodexu stanęły wraz naprzeciw siłom ciemności, których przez owe dwa setki lat nie brakło i nic nie wskazuje, by zabrakło ich w przyszłości.
Autor: Amber i Domx

